| NAZWA WYDARZENIA: | Wycieczka do Krakowa i Zakopanego | ||||
| DATA WYDARZENIA: | 28.02-1.03.2008 | ETAP: |
szkolna | RODZAJ: |
- |
| NAUCZYCIEL-ORGANIZATOR: | Dolatowska Maria | ||||
| UCZNIOWIE-ORGANIZATORZY: | - | ||||
| ORGANIZATOR Z ZEWNĄTRZ: | - | ||||
| UCZESTNICY (dla kogo zorganizowano): | uczniowie klas V-VI | ||||
28 lutego wybraliśmy się z Panią Marią Strzelecką
(organizatorką wyprawy) na wycieczkę do Krakowa i Zakopanego.
Po przejechaniu kilkunastu męczących, ale bardzo zabawnych godzin pociągiem
znaleźliśmy się na pięknym krakowskim dworcu. W drodze do schroniska przeszliśmy
przez rynek, na którym widzieliśmy Sukiennice i Kościół Mariacki. Wielu osobom do
gustu przypadły przepyszne obwarzanki, które były sprzedawane na wielu stoiskach.
Niestety mieliśmy jeszcze długą drogę do przebycia z ciężkimi bagażami. Poczuliśmy
ogromną ulgę, gdy doszliśmy na miejsce naszego noclegu. Ale to nie był koniec wrażeń
na ten dzień. Po krótkim odpoczynku wybraliśmy się ponownie na krakowską starówkę,
gdzie mieliśmy czas na zakupy i chwilę relaksu. Następnego dnia musieliśmy wstać z
samego rana, ponieważ nasz pociąg do Zakopanego odjeżdżał bardzo wcześnie. Na
miejscu, skierowaliśmy się w stronę ulicy o nazwie Krupówki. Tam mogliśmy poszukać
jakichś pamiątek i coś zjeść, a przede wszystkim podziwiać przepiękny szczyt o
nazwie Giewont... niestety tylko z dołu.
Trzeciego dnia wycieczki musieliśmy już wracać do Olsztyna. Lecz zanim to nastąpiło,
byliśmy jeszcze w pięknym Zamku Wawelskim. Oglądaliśmy tam piękne komnaty, między
innymi Salę Poselską, w której znajdowały się kasetony z głowami sławnych Krakowian
oraz arrasy- czyli misterne tkaniny o bardzo dużych rozmiarach. Okazało się, że jest
to jeden z największych na świecie zbiór arrasów. Myślę, że wszystkim podobała
się ta wycieczka. Aż szkoda było wyjeżdżać z tego pięknego miejsca.
Uczennica klasy VI